W lipcu analitycy wojskowi zaobserwowali zwiększoną presję informacyjną skierowaną przeciwko Litwie, Rosji i Białorusi. Wykryto 312 przypadków ataków informacyjnych, czyli o jedną trzecią mniej niż w czerwcu. Ponad dwieście spraw dotyczyło sektora obronnego. Działania Rosji i Białorusi mają na celu dezinformację i manipulację odbiorcami – poinformowało Litewskie Wojsko.
Agresywna retoryka miała na celu dyskredytację NATO i szczytu NATO w Waszyngtonie, polityki obronnej i zagranicznej Litwy oraz podważenie zaufania Litwy do Sojuszu. NATO jest przedstawiane jako agresywny blok wojskowy wrogi Rosji.
Propagandyści z Rosji i Białorusi nieustannie podkreślają, że sami są „pokojowo nastawieni do NATO lub swoich sąsiadów”, ale wrogość i agresja są skierowane właśnie przeciwko nim samym. Dlatego też odbywające się na Litwie ćwiczenia Baltic Connection 24, podczas których użyto systemów obrony powietrznej „Patriot”, były przedstawiane w środowisku informacyjnym Rosji i Białorusi jako „przygotowanie do agresji”.
Mało tego, propagandyści aktywnie informowali o wzmocnieniu potencjału wojskowego Litwy, podkreślając finansowanie obronności. W tym ostatnim kontekście regularnie przypominano także, że NATO nie będzie bronić państw bałtyckich.
W lipcu odnotowano znaczną presję informacyjną ze strony białoruskich propagandystów, mającą na celu ukazanie Litwy jako państwa niedemokratycznego i agresywnego. Przede wszystkim zamierzano to zrealizować poprzez temat migrantów, po premierze filmu o rzekomo brutalnym traktowaniu cudzoziemców na Litwie, w Polsce i na Łotwie.
Do próby „podniesienia temperatury” w przestrzeni informacyjnej doszło także po opublikowaniu wywiadu z byłą białoruską działaczką opozycji Olgą Tyszkiewicz, w którym opowiedziała o planach swoich byłych towarzyszy dotyczących domniemanych ataków na obiekty na Białorusi.



